piątek, 21 września 2012

przyczynek do...

Skoro już i po podróży, i po egzaminie, i po zmianie pracy... Można zacząć planowanie kolejnej wyprawy do Czarnogóry! Na razie nie jest mnie w stanie znudzić ten kraj, ani tym bardziej rozczarować. Może to kwestia nastawienia, może to kwestia pochodzenia, a może jeszcze i tego, że staram się, bardzo się staram mówić i mówić (kalecząc, gadając głupoty, nie zważając na sens i gramatykę), ale każdego dnia czułam, jak przyjaźnie i serdecznie wszędzie jesteśmy witani.
Od zawsze robię zdjęcia, rzadko do nich wracam. Ale teraz jest inaczej. W takie chłodne wrześniowe dni, w zimową zawieruchę, w marcowe roztopy, otwieram folder "Czarnogóra" i przenoszę się w słoneczny, ciepły świat.