sobota, 20 sierpnia 2011

Cetynia

Cetinje to miasteczko pełne kontrastów. Niecałe 15 tysięcy mieszkańców, a jednocześnie 5 muzeów, ministerstwo kultury i uczelnia artystyczna. Pomiędzy małymi domkami widnieją okazałe rezydencje ambasad z przełomu XIX i XX wieku - Cetynia to przecież dawna stolica Czarnogóry. To do dzisiaj też duchowe centrum kraju, nad miastem góruje Cetinjski monaster z relikwiami św. Piotra Cetińskiego i św. Jana Chrzciciela.
W jednym z muzeów znajduje się ikona, której przypisuje się autorstwo św. Łukasza. Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że nie spodziewałam się znaleźć w Cetynii muzeów na tak wysokim poziomie. Szczególne wrażenie zrobiła na nas galeria sztuki, przebogata w malarstwo dawne i współczesne. Można też znaleźć w mieście wiele pamiątek etnograficznych, zwiedzić rezydencje władców, a nawet zobaczyć pierwszy czarnogórski stół bilardowy oraz przeogromną makietę Czarnogóry, dla której wybudowano osobny pawilon.
W każdym ze zwiedzanych miejsc przypomina się sylwetkę Piotra II Petrowicia - Niegosza i jego słynną epopeję "Górski wieniec". W mieście tym urodził się też mój ojciec, ale nigdzie nie zauważyłam stosownej tabliczki.














Na ten szpikulec nadziewano jeszcze w XIX wieku... Sami się domyślcie, co nadziewano.



środa, 17 sierpnia 2011

Kotor i twierdza

Nie da się opisać słowami i pokazać za pomocą zwykłego aparatu ani gór rozciągających się nad Kotorem, ani rozmachu murów obronnych i twierdzy. Dobrze, że istnieje pamięć i możliwość kolejnej wyprawy :-)


A po drugiej stronie muru...


Kotor

Najwięcej ciekawych wspomnień łączy się chyba z Kotorem.
Dziś kilka obrazków miasta, murów obronnych i twierdzy górującej nad miastem.
Najciekawsze było oczywiście to, co po drugiej stronie muru...


niedziela, 14 sierpnia 2011

Pierwsze spotkanie z Budvą

W Budvie byliśmy dwa razy, dziś kilka migawek z tego cudnego, maleńkiego starego miasta. Setki turystów, mnóstwo knajpek, a w tym wszystkim zwyczajne życie: oszklone drzwi domów, wizytówki na drzwiach, suszące się pranie.





sobota, 13 sierpnia 2011

Pierwsze chwile

Krótki fotograficzny pamiętnik ze stron rodzinnych.
Pierwsze zdjęcia, robione jeszcze z autobusu. Nie słychać mocnego bicia serca.


Krótka przeprawa promem (w drodze powrotnej zrobiłam więcej zdjęć).


Pierwsze słońce, pierwsze błękity.